Jak najbardziej. Nierozpuszczony we wrzątku Kret, a właściwie jego granulki, osadzają się w rurach, pośród resztek, tworząc warstwę o twardości kamienia, bardzo trudną do usunięcia. Czasem trzeba rozkuć ściany, aby dostać się do zaczopowanych rur.
Oczywiście. Stosuje się wówczas metodę zamrażania rur. Dwa czopy z lodu blokują wodę na czas wymiany. Jest to na pewno sposób tańszy, niż spuszczanie wody z obiegu, zwłaszcza w budynkach wielorodzinnych, gdzie często wspólnota mieszkaniowa lub spółdzielnia obciążają właścicieli mieszkania kosztem takiej operacji.
Ogrzewanie gazowe jest jednym z najpopularniejszych. Ze względu na ceny gazu nie jest tanie. Może być bardzo kosztowne w przypadku ogrzewania większych powierzchni. Na pewno jest komfortowe, piec jest z reguły bezobsługowy.
Najczęściej zlew zapycha się resztkami pożywienia i tłuszczem, które, zamiast wyrzucić do pojemnika na odpady bio, lądują w zlewie i płyną do kanalizacji. Tymczasem nie zawsze dopłyną, często tłuszcz osadza się na ścianach rur, do niego przywierają fusy kawy, herbaty, skorupek jaj i inne drobne resztki, sukcesywnie zmniejszając prześwit w rurach. Trzeba uważać na to, co wylewasz do zlewu, nie lekceważyć rad specjalisty wzywanego do awarii. Zastosuj sitka, wyłapujące resztki i włosy. Czasem winien jest błąd w instalacji, rura o zbyt wąskim przekroju.
Całkiem naturalnym sposobem jest zalanie wsypanie do rur sody oczyszczonej i zalanie jej octem spirytusowym. Efekt jak przy użyciu Kreta, a chemii zdecydowanie mniej.
Oczywiście, że możesz próbować. Jak dla mnie to jednak może się skończyć katastrofą. Czasem w czasie remontu łazienki trzeba coś z zmienić w kanalizacji. Zrobić nowe podłączenie, zaślepić stare, poprowadzić trochę inaczej, zmienić odpływy. Trzeba czasem kuć ścianę lub podłogę. Do tego, trzeba mieć pojęcie, jak podłączyć zakupiony sedes czy kabinę prysznicową. Producenci dziś trzymają się zunifikowanych norm, ale często instalację wodną dla tych sanitariatów trzeba odpowiednio przygotować.
Przede wszystkim nie próbuj przepychać jej samodzielnie. Taka próba może skończyć się zalaniem mieszkania. Po pierwsze, odetnij dopływ wody do mieszkania, nie korzystaj też z pralki czy zmywarki. Wezwij hydraulika, który za pomocą specjalnych narzędzi, choćby „żmijki” jest w stanie udrożnić nawet mocno zaczopowaną rurę kanalizacyjną.
Trudno powiedzieć, może to być błahostka, lub poważna przyczyna. Trzeba sprawdzić, czy gdzieś nie osadził się kamień. Warto też sprawdzić ciśnienie wody w całym pionie. Tak naprawdę, najlepiej wezwać hydraulika, a ten na miejscu szybciej odnajdzie przyczynę kłopotu.